Ostatni weekend upłynął nam niezwykle pracowicie. Na zlecenie dealera marki Hyundai, firmy Eltrans zorganizowaliśmy ciekawy event motoryzacyjny o nazwie „Bezpieczne wakacje”.

Wszystko działo się na parkingu Centrum Handlowego Karolinka w Opolu, a w uczestnicy mogli m.in. poprowadzić troleje (symulator poślizgu), spróbować sił w teście Stewarta, pospacerować w alkogoglach. Zaaranżowaliśmy też sytuację, która pozwoliła przeprowadzić otwarte szkolenie z metod udzielania pierwszej pomocy. Dopisała nam pogoda i widownia, której podczas sobotnich zakupów nie mogło zabraknąć. Oto, jak wyglądał parking podczas naszej pracy…

Największym zainteresowaniem cieszył się punkt z trolejami. Dla tych, którzy nigdy wcześniej się z nimi nie spotkali, powiemy tylko tyle, że są to samochody, które dzięki specjalnym kółkom na tylnej osi działają, jak symulator poślizgu. Kolejka chętnych sprawdzenia swoich umiejętności była długa. Dodatkowo rozegrano konkurs na bezbłędne i najszybsze przejechanie wyznaczonego toru.

 

 

Innym ciekawym miejscem był punkt, gdzie też można było sprawdzić swoje umiejętności prowadzenia auta. Tym razem miarodajny był samochód z testem Stewarta (duży tależ zamocowany na masce samochodu, a na nim piłeczka, która nie może wypaść). Ten patent skupia się głównie na tym, by poprawić płynność jazdy autem. Przekłada się to na zmniejszenie „nerwowości” prowadzenia i zmniejszenia spalania. Uczestniczący musi przejechać wyznaczony tor w taki sposób, żeby piłeczka pozostała w talerzu. Niby proste, a jednak…

 

 

Uwieńczeniem naszej pracy była symulacja wypadku samochodowego. Wszystko po to, by kolejny raz publicznie pokazać prawidłowe postawy i zachowania w podobnych sytuacjach. Metody udzielania pierwszej pomocy to temat bardzo ważny, a jednocześnie tak często lekceważony. Chcemy to zmieniać i pokazywać, że to nic trudnego. Wręcz przeciwnie- to umiejętność, którą trzeba posiadać i ćwczyć. Symulacje, które organizujemy zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Sytuacja jest zaaranżowana na takim poziomie, że często nieświadomi przechodnie rzucają się do pomocy, myśląc że to prawdziwa sytuacja…