W naszym życiu bardzo często uczymy się na błędach. Większość z tych sytuacji w efekcie kończy się nauczką i poprawą naszego podejścia. Niestety niektóre zdarzenia są zdecydowanie bardziej skomplikowane, a ciężar złej decyzji może towarzyszyć nam do końca naszych dni.

Każdy z nas myślał kiedyś o wypadku… Wraz z tą wizją na ogół rodziły się pytania: Czy łatwo zachować zimną krew i nieść pomoc, będąc pewnym swoich umiejętności? Czy może paraliżujący strach i niepewność tego, co robić przemieniłaby Cię w słup soli? To trudne pytania, ale warto udzielić na nie odpowiedzi- nawet tak bardzo prywatnie…

W świetle prawa, jako świadkowie wypadku i osoby znajdujące się w pierwszej linii działania, jesteśmy zobowiązani do niesienia pomocy. Tutaj rodzi się dylemat: czy nie czując się pewnie w temacie pierwszej pomocy lepiej nie pomagać i odpowiedzieć przed prawem, czy może lepiej spróbować „na czuja” z bardzo dużym prawdopodobieństwem pogorszenia stanu poszkodowanego?

Dyskusje i dywagacje na ten temat nie mają końca. A gdyby tak wybrać trzecią opcję- taką najbardziej racjonalną i praktyczną?

To nic abstrakcyjnego, bo chodzi o szkolenie. Jednodniowy kurs pierwszej pomocy, który organizujemy może sprawić, że na powyższe pytanie, w Waszej głowie będzie tylko jedna odpowiedź- tak, niosę pomoc i jestem tego pewna/pewny.

Oto, jak wygląda program naszych szkoleń. Najbliższe z nich odbędzie się we Wrocławiu, 30 sierpnia…